Archiwum 15 października 2018


Molestowanie
15 października 2018, 11:30

Dziś na stronie jednego z prezydentów miast - ubiegajacych się o reelekcję zobaczyłem filmik gdzie Pan Prezydent gra na akordeonie w towarzystwie pewnego zespołu ludowego. Kierownictwo artystyczne, muzyczne w owym  zespole prymuje człowiek który molestował mnie w dzieciństwie. Myślałem, że uporałem się z przeszłoscią, jednak ten film unaocznił mi jak bardzo się mylę... zasklepione rany pod strupem palą nadal żywym ogniem, smutek nadal mnie przepełnia... nie potrafię sobie poradzić z tymi uczuciami.... miałem 12 albo 13 lat gdy to się stało.. uczęszczałem do ogniska muzycznego w mieście wojewódzkim a pan był nauczycielem instrumentu.. bardzo szybko zajecia z nauki gry przerodziły się w obmacywanki... brudne łapy w majtkach obsceniczne pytania.... i ta paskudna atmosfera, poczucie że coś jest nie tak, że sprawy nie mają się tak jak miećpowinny a jednocześnie starch o wyznanie "takich" spraw przed rodzicami dumnymi, że dziecko kształci się na muzyka.... dobre sobie. Do dziś na wspomnienie tamtych scen coś ściska mnie za gardło, brzuch nicuje się na drugą stronę.... smutne, ze nie mam z kim o tym porozmawaić .. nikt kto tego nie przeżył, nie zrozumie co czuje człowiek w takich momentach.. że wali się misternie budowane życie, że jedno takie zdarzenie rozwala spokój duszy, że burzy cału porządek świata, rozwala to co się udało osiagnac wytężoną pracą, wyrzeczeniami, ogromnym wysiłkiem... powoduje, że chce się rzucić w odmęt, zapomnieć... pozwolić, by doświadczenie upodlenia, zezwierzęcenia, totalnego haosu serca zwiodło mnie na same dno.. pozowlić by inni zrobili z moim ciałem co zechcą byle dali mi zapomnienie... oddać się hedonistycznemu wirowi doświadczeń, mirażowi doznań. SMutek, Smutek, SMUTEK!!!!